Prostamol Uno czy pomógł mi ? Moja opinia

To dotknęło również mnie. Jak mam sobie poradzić? Od czego zacząć?

 

Przede wszystkim na pewno nie należy się nadmiernie stresować, wchodzimy w taki wiek drodzy panowie, że takie rzeczy mogą się zwyczajnie przydarzyć. Część z nas nie chce się otwarcie przyznać do tego, że ma problem z erekcją. Jedni na początku udają, że nic się nie dzieje, że to tylko chwilowe, że zaraz przejdzie. Niestety, w większości wypadków nie przejdzie. Co wtedy robić? Część wybiera się do seksuologów, nie jest to złe rozwiązanie, ale trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami, gdyż fundusz zdrowia nie refunduje wizyt u seksuologów i musimy za nie płacić z własnej kieszeni. Jest też również drugie wyjście. Na rynku występują suplementy diety, które pomogą nam zwalczyć ten problem.

Ok, chcę z tym walczyć, tylko za pomocą czego?
Ja zacząłem od popularnego Prostamol uno. Oto moje wnioski… Oraz efekty…

Jak większość z was, borykałem się z tą decyzją kilka dni, ale seks jest dla mnie i dla mojej partnerki bardzo ważny, więc nie chciałem jej już dłużej zawodzić. Postanowiłem zdecydować się na Prostamol uno, gdyż jest to środek bardzo popularny, w telewizji często możemy natknąć się na reklamy na temat tego produktu. Również w internecie można znaleźć wiele stron, na których jest polecany. Producent w ulotce dołączonej do opakowania zapewnia, że suplement ten, wspomoże walkę z prostatą i ułatwi życie seksualne. Za opakowanie zawierające 30 tabletek zapłaciłem 41 zł. Cena nie wygórowana, tym bardziej, jeśli ma pomóc. Niestety, w moim wypadku po tygodniu stosowania, wystąpiły krwotoki z nosa, zmiana w życiu seksualnym wystąpiła taka, że co prawda nie miałem problemu z erekcją, ale kilka chwil po rozpoczęciu stosunku, zaczynała mi lecieć krew z nosa. Oczywiście producent ostrzega przed tym w ulotce, więc nie miałem większych pretensji. Po rozmowie z kilkoma moimi kolegami okazało się, że oni również mają problem z erekcją, a Prostamol uno, jakoś szczególnie im nie pomógł. Oczekiwaliśmy po prostu czegoś więcej.

Nie ma się co poddawać. Muszą być przecież jakieś inne środki na tego typu trudności.
Po jakimś czasie napotkałem Vialafil. Też nie słyszeliście?

Gdy odstawiłem Prostamol uno, nie chciałem odpuścić. Moja partnerka zaczęła się martwić o mój stan zdrowia, ale ja, jako pełnowartościowy mężczyzna, nie chciałem dać za wygraną. Postanowiłem wczytać się w temat i tak natrafiłem na Vialafil. Z początku pomyślałem: Co to jest? Nigdzie o tym nie słyszałem. A z drugiej strony, może to jakiś atut tego produktu, skoro producent nie wydaje pieniędzy na reklamę, woląc uzyskać maksymalnie działający produkt. Stwierdziłem, że zamówię, koszt 30 tabletek, to 149 zł. Polecam zamawiać ze strony producenta, bo wtedy macie pewność, że kupujecie w pełni oryginalny towar, a nie podróbki . Niestety, w internecie można napotkać wiele produktów, wyglądających jak oryginalne, a w środku dostaniemy mąkę lub inny bezużyteczny proszek zbity w tabletkę.

Efekty?

W tym wypadku muszę powiedzieć, że jestem zadowolony. Efekty przyszły już po ponad tygodniu użytkowania. Krwotoki nie nawróciły, a moja erekcja wróciła do lat świetności. Zadowolenie partnerki ogromne, a i ja z tym wszystkim zacząłem czuć się jakoś lepiej. Vialafil to formuła opracowana przez specjalistów, ponieważ składa się ze sporej ilości elementów, które mają wpływ właśnie na te sprawy. Chciałem tutaj tylko zaznaczyć, że na każdego z was, suplement ten, może działać inaczej, reakcje na dane produkty mogą się różnić. Moja opinia dla Vialafilu jest jak najbardziej pozytywna. Ze swojej strony polecam każdemu, kto ma problem z erekcją w wieku ok. 40 lat. Nie wiem, jak środek ten działał będzie na starszych lub młodszych. Ja jestem zadowolony, więc mam nadzieje, że i wy dołączycie do grona zadowolonych konsumentów tego środka.